Kamikadze na rowerze

03.03.2017

 

Masz zdjęcia lub film do tego artykułu?   Wyślij je do nas!

#policja   #rower   #kwilcz   

Policjanci zatrzymali w nocy rowerzystę bez sprawnego oświetlenia. Kierowca jednośladu był pijany. Jedynym działającym elementem przy rowerze był hamulec. Kierowca jednośladu odpowie za popełnione wykroczenia przed sądem.

 

2 marca kilka minut przed 1-szą w nocy, dyżurny międzychodzkiej komendy otrzymał informację o pijanym rowerzyście, który poruszał się drogą krajową nr 24 z Pniew w kierunku Kwilcza.

Kierowca jednośladu znajdował się w okolicach miejscowości Orzeszkowo. Mężczyzna był kompletnie niewidoczny dla innych użytkowników. Rower nie posiadał żadnych świateł i odblasków. Sam kierujący był ubrany na ciemno bez jakiegokolwiek elementu odblaskowego. Kierowca ciężarówki od którego pochodziła informacja, by zapobiec ewentualnej tragedii spowodował, że mężczyzna zsiadł z roweru i dalej prowadził go poboczem.

Kierowca cieżarówki cały czas kontrolował zachowanie się rowerzysty jadąc za nim. W miejscowości Orzeszkowo mężczyzna zniknął kierowcy pomiędzy zabudowaniami.

Powiadomiony patrol będąc w miejscowości Kwilcz, na ulicy Powstańców Wlkp. zauważył jadącego bez oświetlenia rowerzystę. Jak się okazało był to ten sam mężczyzna, który kilkanaście minut wcześniej śmigał drogą krajową. Badanie mężczyzny wykazało obecność 1,9 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.

Jedynym działającym elementem przy rowerze był hamulec.

Mężczyzna za jazdę rowerem po pijaku oraz inne popełnione wykroczenia odpowie przed sądem. Może trafić do aresztu nawet na 30 dni.

 

 

To może Cię także zainteresować:
Wypadek w Chrzypsku Wielkim
Zderzenie dwóch osobówek w Sierakowie
Kwilcz: Letnie kino plenerowe

red. | źródło: miedzychod.policja.gov.pl | foto: miedzychod.policja.gov.pl

Komentarze